first time ever.
Był plan, żeby codziennie było coś nowego, jakiś dziennik fotograficzny, albo coś w ten deseń… Tjaa.
Jak tylko odkopię się z sesji (i bałaganu, który tworzę, tłumacząc sobie, że nie mogę sprzątać, bo muszę się uczyć), obiecuję poprawę.
Tymczasem, z zamierzchłej przeszłości (albo raczej marca zeszłego roku) moje pierwsze pozowanie ever. Do dziś wspominam mile.
photo: Natalia & Marcin (2hearts Agency)
make-up: Magda Mućko
stylizacja: Justyna Małecka
all the right moves.
Do you think I’m special?
Do you think I’m nice?
Am I bright enough to shine in your spaces?
Between the noise you hear
And the sound you like
Are we just sinking in an ocean of faces?
merry kissmas.
Przyznaję, że jakieś 3 lata temu miałam taki moment w którym byłam w stanie stwierdzić, że chyba nie lubię Świąt. Mnóstwo roboty, sprzątania, gotowania, pieczenia, ugaszczania, tylko po to, żeby przesiedzieć po kilka godzin przy stole. Święta święta i po świętach.
Ale potem kolejne Święta mnie zaskoczyły, nawet nie wiem w jaki sposób – może zmieniło się moje podejście, może zadziałało coś innego – ale od tamtej pory lubię Boże Narodzenie. I tyle na ten temat.
Podejrzewam, że prezentowanie poszczególnych członków mojej rodziny oraz/lub zawartości stołu nie byłoby najlepszym pomysłem, zaprezentuję więc tylko lekki powiew artyzmu – własnoręcznie przeze mnie ubraną (czego nie widać na zdjęciu, bo na tym polega artyzm) bokehową choinkę. Mam nadzieję, że Wasze Święta były równie dobre jak moje : ) No i od razu – szczęśliwego Nowego Roku!






















2 komentarzy